Wywiad bez pytań… Ilona Felicjańska

Wśród wielu kluczy do szczęścia to prawdziwa, mądra miłość jest tym, którego nam najbardziej brakuje.

Sztuka życia”

Ilona Felicjańska: pisarka, modelka, bizneswoman, której celem jest wielopłaszczyznowe pomaganie. Piękno, którym się wyróżnia jest nie tylko powierzchowne, jednak to Jej wewnętrzna odwaga sprawia, że filozofia poszukiwania własnej ścieżki szczęścia staje się mądrością świadomego doświadczania. Uczy nas, jak zrozumieć mowę życia.

POSZUKIWANIE WŁASNEJ WOLNOŚCI

Czym jest poszukiwanie – chodzi tu o to, aby uwolnić się i nie mieć pretensji do kogokolwiek o zdarzenia, które spotkały nas w życiu. Często nie mamy świadomości własnego uwikłania w więzach stereotypów. Naszą blokadą jest strach, pomimo tego, że on tak naprawdę jest tylko iluzją. Wspaniałą formą nauki uwolnienia się od zbędnych myśli jest medytacja. W niemyśleniu jest spokój i piękno. Najgorsze jest to, że przyzwyczajamy się do złych sytuacji. Z reguły zakładamy, że kolejne etapy w życiu będą jeszcze gorsze. Jednak życie chce naszego szczęścia, spokoju. Warto podejmować działania, warto zmieniać swój świat na lepsze. Obserwuję jak moje zmiany wewnętrzne powodują, że zmieniają się na lepsze ludzie i sytuacje w moim życiu. Jest to niesamowite uczucie obserwować, jak ogromny wpływ mam na świat. Jeżeli zaczniemy się zmieniać na lepsze, zagości w naszym życiu spokój, akceptacja, miłość i zarazimy tym pięknem świat dookoła.

ZAPROGRAMOWANIA

Wierzę w jasnowidzenie, w telekinezę, w czytanie myśli, ale z drugiej strony wierzę w to, że można kogoś zaprogramować. Nasi rodzice w jakiś sposób nas programują i żyjemy w takim przeświadczeniu, np.: żyjemy w przeświadczeniu, że kobieta ma sprzątać, gotować, ma być wszystkim dla męża. Oczywiście może, ale tylko wtedy – jeżeli zechce. Podstawą jest zrozumienie tego, jak dużo jest w nas programów. Moim programem, który sobie wpisałam było uzależnienie od alkoholu. Wpisanym programem było myślenie, że jak wypiję, to życie stawało się fajniejsze, ale budziłam się rano i fajniejsze nie było – stawało się coraz gorsze. Wpisałam sobie program, że jak się napiję – jest mi dobrze. Udało mi się z tego wyjść. Teraz znowu mam dylemat: jeżeli wyszłam z tego programu i życie stało się piękne bez picia, to nie mam też programu, ze życie jest na wskroś złe. Sytuacja uzależnienia jest negatywna, ale to nie znaczy, że nie możesz delektować się degustacją lampki wina, które może być wspaniałe. Kiedyś wino nie służyło mi do degustacji, ale do poczucia zmiany w moim organizmie. Tak było – ja się tego nie wstydzę. Jestem na etapie, że daję ludziom wolną wolę. Każdy ma swoje życie do przeżycia. Tylko dlaczego ja mam uważać do końca życia i mieć ten stygmat, że jestem uzależniona skoro nie piję. Nie mam potrzeby picia. Odbieram rzeczywistość i działam instynktownie, robiąc w danym momencie to, co powinno być. Nie zamówię sobie wina, aby zobaczyć, co się zdarzy, bo nie czuję aby to był ten moment. Może kiedyś tak zrobię dla samego doświadczenia – i co dalej? Być może faktycznie mamy w sobie tak dużo programów, które nas kodują i powodują, że nasze życie nie jest do końca fajne, możliwe, że uzależnienie też jest kolejnym programem – z tego można wyjść! Byłoby to wskazane dla wielu osób, nie udaje się tym, którzy nie wykonują pracy do końca. Trzeba nauczyć się dobrze żyć, taka nauka potrzebuje czasu, a nie każdemu chce się być uczniem. Nie picie, a trzeźwienie są to dwie różne sytuacje. Nie picie to zaprzestanie picia i dalej trwanie w tej nieumiejętności życia. Kiedy przestajemy pić, trzeba nauczyć się trzeźwieć i dowiadywać się każdego dnia, co ja mogę zrobić lepszego z moim życiem. Jest to trzeźwienie, jest to wychodzenie z tego programu nie picia. Nie jest to łatwe zadanie, ale WARTO! Życie jest jedną, wielką szkołą i co chwilę zdajemy do kolejnej klasy. Mamy chwilę spokoju – wakacje a potem kolejne doświadczenia. Kiedy przestałam oczekiwać, że mam kolejne sprawy do załatwienia, myśląc, że teraz będzie łatwiej, nagle pojawia się następna sytuacja do rozwiązania. Nie czekam, aż będzie łatwiej, tylko uczę się w tym, co wydaje się trudne i dochodzę do wniosku, że trzeba TERAZ czerpać przyjemność z życia. Kiedy zaistnieje kolejna sytuacja, to wiem, że rozwiążę ją pozytywnie, pod warunkiem, że odpowiednio do niej podejdę – o to w tym wszystkim chodzi!

ZWIĄZKI – POJĘCIE ROZCZAROWANIA

Jak bardzo nie doceniamy rozczarowania – głównie osobą. Rozczarowanie jest – jak sama nazwa wskazuje – odczarowaniem. Wchodząc w związki jesteśmy pełni iluzji, wyobrażeń, że będziesz taki, jak myślę, że będziesz. Przestajemy realnie widzieć, jaka ta osoba naprawdę jest, tylko stwarzamy swoją iluzję, zaczynamy w nią wierzyć. Nagle po ujrzeniu prawdy – rozczarowujemy się. Odczarowanie staje się ulgą.

STYL ŻYCIA

Jeżeli jesteś szczęśliwy w swoim życiu, to tak żyj. Mam świadomość, że doszłam do miejsca w moim istnieniu, gdzie jest mi dobrze. Być może jest to miejsce, do którego powinni dojść inni – wystarczy tylko chcieć!

Tekst: Ilona Felicjańska

Goście: Rafał Kado,

Gabriela Błażejczyk – Ignatowska

Fot: Adam Polański

 2,563 razy wyświetlono tą stronę

reklama
logo z sową okładka 4 okładka 2 okłądka 5 okłądka 7
Tagi:

wywiadilonafelicjanska